Wakacje to wyjątkowy czas, pełen radości i wyzwań, zwłaszcza kiedy ma się dziecko z Aspergerem. To trochę jak dodanie wyjątkowej przyprawy do życia. Momenty trudne przeplatają się z chwilami radości. Potrzebne są dwa wiadra cierpliwości, ale ten czas to również okazja do rozwoju. Dla dziecka z Aspergerem wakacje są szansą na naukę wchodzenia w nowe sytuacje i relacje. Brak szkolnych zasad ułatwia mu funkcjonowanie. Jednak spontaniczność i brak planu dnia stanowią duże wyzwanie.
Czas spędzony z dzieckiem to nie tylko momenty wspólnej zabawy, ale także chwile, gdy z oddali obserwujemy, jak nasze dziecko bawi się z innymi. Jego zmienne humory i nieadekwatne zachowanie to dla rodzica pstryczek w nos od otoczenia, które często nie akceptuje tego, co widzi. Oceny padają szybko: wrogie spojrzenia, komentarze o złym wychowaniu, zarzuty braku stawiania granic czy niekonsekwencji rodziców. Lista negatywnych rzeczy jest dość długa. Spora grupa osób widzi tylko wierzchołek góry lodowej, nie dociekając, co kryje się pod powierzchnią.
Na szczęście, są również dobre znajomości – rodzice i dzieci, którzy rozumieją, co oznacza ta wyjątkowa „przyprawa”. Słowa „mamy go na oku, proszę odpocząć” budzą nadzieję, że coraz więcej osób w społeczeństwie będzie świadomych. Życzę Wam dużo akceptacji i zrozumienia. Patrzmy na sytuacje z szerszej perspektywy – pod taflą wody zawsze kryje się jakaś „przyprawa”.
